| |

Jak nie dać zapomnieć w szpitalu o swoim istnieniu?

Mając w ciągu dnia osobisty kontakt z personelem jedynie w czasie mierzenia gorączki, rozdawania leków i posiłków, a na dodatek jeszcze leżąc na wieloosobowej sali, nie możemy wymagać, aby personel o nas pamiętał. Chcąc temu zaradzić, stosujemy w szpitalu dwa sposoby, za pomocą których przypominamy personelowi o naszym istnieniu: dzwonek, a kiedy go nam odbiorą, ponieważ go nadużywamy, własny organ głosowy.

Ani dzwonka, ani własnego głosu nie używamy jednak w sposób żywiołowy, tylko po dokładnym przemyśleniu, po co fatygujemy personel. Aby od samego początku zrobić dobre wrażenie, zanim użyjemy dzwonka, wylewamy basen, ścielimy łóżko, skrapiamy je wodą kolońs- ką o jakimś miłym zapachu, golimy się (panie czeszą włosy i robią makijaż), nakładamy czystą pidżamę, a następnie zastanawiamy się, jaki efekt ma przynieść ta wizyta.

Jeśli dzwonimy po raz pierwszy lub nie po raz pierwszy, ale jesteśmy w szpitalu dopiero od kilku dni, najlepiej nadać wizycie charakter czysto kurtuazyjny. Zdecydowawszy się, naciskamy dzwonek i czekamy, aż się ktoś zgłosi. Po mniej więcej kwadransie mamy już prawo uznać, że nie zgłosił się nikt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *